Gazetka Świt

Wywiady

Niezapomniane przeżycia szkolne

Wacław Danielewicz

 

-z wykształcenia lekarz weterynarii, absolwent I gimnazjum wejherowskiego.

 

 

    Naukę w Gimnazjum w  Wejherowie rozpocząłem w 1928 roku.

Były to jedne z najpiękniejszych lat mojego życia.

 Szczególnie miło wspominam zawarte wtedy przyjaźnie oraz ulubionych profesorów.

Ówczesna Rada Pedagogiczna zasługiwała, moim zdaniem na najwyższe uznanie. My, uczniowie mogliśmy zawsze na nich liczyć.

Szczególnie bliski memu sercu jest profesor Urbański, który w owym czasie pełnił funkcję dyrektora szkoły oraz profesor Nowak, wykładał łacinę. Obaj byli szalenie wymagającymi wykładowcami, ale dzięki nim właśnie potrafiłem pokonać trudy życia i osiągnąłem swój cel w życiu.

Ale szkoła to nie tylko nauka, to również wiele imprez i zabaw. Jedną z nich byłą niezapomniana studniówka.

Obecni na niej byli zarówno rodzice, jak i całe grono pedagogiczne. Tańce rozpoczął tradycyjny polonez, a następnie szaleliśmy w rytm tanga, walca i polskiego oberka.

Niezapomnianym przeżyciem była oczywiście matura, do której przystąpiłem w 1930 roku.

To, co mi utkwiło w pamięci to, to że nie bałem się.

Byłem jednym z lepszych uczniów , dobrze przygotowanym, wiec lęk mógł mnie tylko mobilizować, a nie odwrotnie.

Zarówno ja, jak i moi koledzy po maturze podjęliśmy naukę na różnych uczelniach. Wielu z nas wybrało seminaria duchowne lub medycynę.

Patrząc z perspektywy lat, jestem przekonany, że wielu najcenniejszych cnót nauczyli mnie właśnie tu, w Wejherowskim Gimnazjum.